środa, 29 lipca 2015

Tak było, czyli listopad 2006...

ANDRZEJKI I IDĘ DO PRACY! - 2006-11-30 12:52

Witajcie Smyki!
Dziś ostatni dzień listopada, czyli Andrzejki. Wszystkim Smykom życzę więc niesamowitej zabawy andrzejkowej i spełnienia wszystkich wróżb! Bo przecież wszyscy wiedzą, że Andrzejki to dzień wróżenia - do najbardziej popularnych wróżb należy oczywiście lanie wosku przez ucho klucza. A wiec SUPER ZABAWY!!
Wielkimi krokami zbliża się Mikołaj, a zaraz potem Wigilia i Święta Bożego Narodzenia. Mama i Tata mają nadzieję, że do tego czasu spadnie śnieg - bo co to za Święta bez śniegu! Wczoraj byłem z rodzicami w Auchan`ie i kupiliśmy moje pierwsze sanki! Tylko śniegu nie widać... Mama się śmieje, że jak w tym roku nie będzie zimy, to doczepimy do sanek kółka i tak będę mógł jeździć! Takie Mama ma pomysły!!
A tak poza tym to u mnie wszystko po staremu... Nic nowego się nie dzieje - niestety... Ale dla poprawy nastroju - bo na dworze brzydko, chmurzy się i chyba zaraz zacznie padać - pokażę Wam co robiłem kilka dni temu. Chyba wszyscy wiecie, że codziennie chodzę na budowę i wszystko sobie dokładnie oglądam. W końcu Pan ze spychacza pozwolił mi trochę popracować... Zobaczcie...
To było dopiero coś!
Pozdrawiam wszystkich cieplutko, życzę Wam miłego dnia i niezapomnianych jesiennych spacerów!
Aha! Jeszcze wszystkiego naj dla wszystkich Andrzejów i Jędrusiów! 1000 BUZIAKÓW!
PA PA


JEŻDŻĘ NA SŁONIU, ZOO I RODZICE W ŚPIWORZE! - 2006-11-28 09:44

Witajcie Smyki!
Nie pisaliśmy przez kilka dni, bo Mama jakoś nie mogła znaleźć czasu na pisanie notki. Dzisiaj to nadrabiamy.
W czwartek po południu byłem z Mamą i Tatą na spacerze w parku. Biegałem ile sił w nogach! Wdrapałem się na fontannę - niestety na zimę była zastawiona deskami. Ale mnie to nie przeszkadzało... Potem bawiłem się trochę w liściach - chyba ostatni raz w tym roku. Szalałem jakby wstąpił we mnie diabełek... Ale ile można się bawić liśćmi? Kiedy tylko zobaczyłem na horyzoncie kamienie, od razu wiedziałem, że oto nadarza się okazja do wspinaczki. I miałem rację - w asyście Taty weszłem na nie. Dobrze, że w tym roku jest taka ciepła i bezdeszczowa jesień! Wieczorem byłem za to tak zmęczony, że ledwo trzymałem się na nogach... Prawie spałem na stojąco...
Obydwa weekendowe dni spędziłem o obu Babć - sobotę u Babci Uli a niedzielę u Babci Hani. Wiecie, jak to jest z babciami - super zabawa bez żadnych ograniczeń! Przywiozłem sobie od Babci nowe zwierzęta do swojego ZOO. Od razu po powrocie do domu zabrałem się do ich tresury - a co niech poznają swojego pana!
A teraz słowko o rodzicach. Czy wasi rodzice pozwalają Wam jeść w łóżkach? Moi nie. A wiecie co sami zrobili? Zalali swoje łóżko coca-colą! Ale Mama miała minę - mówię Wam. Cały dzień kołdry suszyły się na balkonie - dobrze, że było ciepło. Trochę się martwiłem, jak będą spać - nie mamy zapasowych kołder - ale wieczorem wszystko się wyjaśniło. Mama zarządziła spanie w.... ŚPIWORACH. Zupełnie, jak pod wakacjach na żaglach. Nie wiedziałem, że śpiwory to taka fajna sprawa! Są mięciutkie, puszyste i szeleszczą jak się po nich chodzi - czyli wspaniała zabawa murowana!
Dziś u mnie straszna mgła, zupełnie nic nie widać! Pozdrawiam Was cieplutko, życzę udanego wtorku i wspaniałych spacerów - jak tylko podniesie się ta mgła...
PA PA


JESTEM JUŻ PRAWIE DOROSŁY! - 2006-11-24 17:15

Witajcie Smyki!
Nie wiem jak to się stało, ale Mama zupełnie zapomniała, że skończyłem 17 miesięcy! Dobrze, że spojrzała na suwaczek z moim wiekiem... Bo inaczej nie wiem co by było...
Odwiedziłem wczoraj Babcię Hanie - jest trochę chora, zaraziła się ode mnie. Tacie udało się zrobić mi zdjęcie na moim traktorku - dostałem go na chrzciny od wujka Piotrka. Teraz traktorek garażuje u Babci, ale na wiosnę chyba przywieziemy go do domu... Tylko gdzie my go postawimy?!
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę Wam miłego piątkowego wieczoru...
PA PA


PONURA NOTKA[*] - 2006-11-23 12:35

Witajcie Smyki!
Mama nie ma dziś nastroju na robienie notatki... Cały czas zastanawia się nad tym co stało się w KWK "HALEMBA"... Czy naprawdę musiało do tego dojść?! Nie wyobrażam sobie co teraz czują rodziny tych zmarłych górników. Nikt nie jest w stanie sobie wyobrazić żalu jaki mają teraz w sercach...
Mieszkamy w Sosnowcu. W naszej rodzinie nie ma górników, ale mieszkamy teraz w osiedlu, które należało kiedyś do kopalni. Nasi sąsiedzi to w większości emerytowani górnicy...
Mama zastanawia się, co by było, gdyby zabrakło Taty... Jak dalej byśmy żyli?... Przecież każdy z nas może odejść niespodziewanie... Nie wiemy, kiedy nadejdzie godzina naszej śmierci...
Wyszła Nam bardzo ponura notka, ale Mama jest w takim paskudnym humorze...
Łączymy się z rodzinami zmarłych górników...
Mama dopiero teraz przypomniała sobie, że dziś kończę 17 miesięcy! Jestem już prawie dorosłym facetem... 
Pozdrawiamy i mimo wszystko życzymy Wam miłego dnia.
PA PA


NIC NOWEGO [*] - 2006-11-22 16:32

Witajcie Smyki! 
U mnie dziś pogoda się popsuła – nie pada na szczęście deszcz i można iść na spacer.
Niestety nie wydarzyło się u mnie nic nowego.No, może poza tym, że doczekaliśmy się w końcu 1000 Smyka! Bardzo, bardzo dziękujemy za odwiedzinki... Mama martwiła się, że nikt nie będzie do nas zaglądał, a tu proszę. Szkoda tylko, że ten tysięczniak nie zostawił po sobie żadnego śladu...
Wczoraj Mama czytała notkę u Igorka. I wiecie co? U nas jest podobnie. Kiedy się urodziłem istniała dla mnie tylko Mama. Ona mnie karmiła, przewijała, mówiła do mnie. Nie pracowała więc cały swój czas poświęcała tylko mnie. Kąpali mnie razem, rozumiecie- dużo dłonie Taty super nadają się do trzymana malucha tak, żeby się nie wyślizgnął...Tata był na drugim miejscu. Ale od kiedy Mama przestała mnie karmić piersią – to znaczy od kiedy skończyłem ok. 14 miesięcy – zauważyłem Tatę. Teraz tylko z nim lubię chodzić na spacery, to On mnie karmi zupką, On mnie kąpie i tylko z Tatą się wygłupiamy. A Mama? Czasem widzę, jak patrzy na Nas z małą zazdrością w oczach... Nie martw się Mamo, odpoczywaj! Wiesz, że tylko z tobą lubię rysować i czytać książeczki... Jeszcze będziesz chciała, żebym dał ci chwilę spokoju... Tak więc Mamo Igorka – też się nie przejmuj. Cieszmy się krótką chwilą wolności, bo co będzie potem nie wiadomo... 
Zapalamy dziś znicz dla górników, którzy zginęli w KWK „HALEMBA” w Rudzie Śląskiej...
Pozdrawiamy wszystkie Smyki cieplutko i miłego wieczoru życzmy! 
PA PA 


NARZĘDZIA I PIERWSZY TYSIĘCZNIK - 2006-11-21 12:40

Witajcie Smyki!
Pogoda dziś u mnie znów super. Byłem z Tatą na spacerze - jak zwykle odwiedziłem budowę blisko nas. Chyba odkryłem swoje powołanie... Jak tylko wróciłem do domu wygrzebałem z pudełka swoje narzędzia i zabrałem się do pracy... Niestety dziś zapomniałem o swoim silikonowym kasku...
Tak się zmęczyłem tą pracą, że teraz sobie smacznie śpię - a Mama do Was pisze. Jak tylko wstanę zabiorę się dalej do pracy - może wybuduję coś extra i będę mógł się Wam pochwalić?
Mamy nadzieję, że to właśnie dziś odwiedzi Nas TYSIĘCZNY SMYK! Bardzo prosimy Go o zostawienie po sobie śladu i napisanie fajnego komentarzyka...
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę miłego wtorku!
PA PA


NOCNE POBUDKI - 2006-11-20 13:51

Witajcie Smyki!
Jestem już zdrowy! HURRRAA! Już nie mogłem wytrzymać w domu, zwłaszcza że za oknem nie pada. Na szczęście antybiotyk podziałał i po chorobie ani śladu. Mogłem więc w końcu iść na dłuuuugi spacer z Tatą i odwiedzić wszystkie swoje ulubione miejsca... 
Niestety noc miałem nie najlepszą. Obudziłem się o 23 i przez prawie godziny nie mogłem usnąć. Mama wstawała do mnie co kilka minut. Kiedy tylko wydawało się Jej, że spokojnie zasnąłem wychodziła z pokoju i szła do swojego łóżka – ale nawet nie zdążyła zasnąć, bo zaczynałem płakać. Dopiero kiedy wzięła mnie do siebie – usnąłem. Tylko nie pamiętam jakim cudem rano obudziłem się w swoim pokoju? Bardzo dziwne... Mama podejrzewa, że całym sprawcą nocnego zamieszania był kolejny ząbek...
Jeszcze w tym tygodniu spodziewamy się 1000 gościa! WOW! Ale to zleciało! Dopiero co Mama zakładała mi pierwszego bloga, tak niedawno odwiedził mnie pierwszy Smyk, a tu proszę. Właśnie zaliczamy swój pierwszego 1000! 
Pozdrawiam wszystkich cieplutko i życzę super jesiennych spacerów. 
PA PA


HIT - SILIKONOWY KASK! - 2006-11-19 13:00

Witajcie Smyki! 
Nie wiem jak w Was, ale u mnie dziś piękna jesienna pogoda! Świeci słońce, nie pada, nie wieje – tylko rano była straszna mgła. 
U mnie po staremu. Całymi dniami bawię się, rozrabiam, rysuję kredkami – odkryłem już rysowanie po ścianach, czytamy z Mamą książeczki i robimy jeszcze tysiąc innych rzeczy. 
Dzisiaj rano znalazłem super zabawkę – silikonową foremkę! To dopiero zabawka – żadna jej nie dorówna! Od razu wykombinowałem, że będzie z niej świetny kask.
Prawdziwy budowlaniec, prawda? Idę teraz szukać moich narzędzi i zabieram się do budowania. Co zbuduję, jeszcze nie wiem... 
Pozdrawiam Was cieplutko i życzę miłych niedzielnych spacerów! 
PA PA


OBIECANE RYSUNKI - 2006-11-17 12:49

Witajcie jeszcze raz!
Mama obiecała pokazać jaki jestem utalentowany. Oto dowód, oceńcie sami...
I co myślicie?
Kiedy Mama pracowała nad tym zdjęciem odwiedził mnie 900 Smyk? Była nim Weronka - GRATULUJEMY. A to dla Weronki.
Do zobaczenia! PA PA


HURAAA - 900 GOŚĆ! - 2006-11-17 11:22

Witajcie Smyki!
Nie wiemy nawet kiedy to się stało - oczekujemy 900 miłego gościa!!! Huurraa!!!
Jestem jeszcze trochę chory, ale Mama z Tatą pozwolili mi dziś na 10 minutowy spacer, jak wracaliśmy od Pana Doktora! Ale było super! Szkoda, że tak krótko... Pogoda piękna, słońce świeciło.
Teraz pora na drzemkę, więc będę już się żegnał. Pozdrawiam wszystkich cieplutko - korzystajcie ze słońca i idźcie na spacer. Miłego piątku!
PA PA

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz