Witajcie Smyki!
Zima, zima i po zimie... Ale zacznijmy od początku.
W sobotę Tata zawiózł mnie do Babci Hani. Po drzemce i obiedzie Dziadek chciał zabrać mnie na sanki, ale akurat zaczął sypać śnieg. Potem musiałem pomóc Dziadkowi w odśnieżaniu chodnika, bo prawie Nas zasypało... Niestety brak fotek - Dziadkowie nie mają aparatu... Dopiero po pracy mogłem spokojnie iść na sanki. I było super! Niedziela była trochę nudniejsza, bo zaczął u Nas padać deszcz i zaczęło strasznie wiać. I oczywiście ze spaceru nici... Co to za zima!?
A rodzice? W sobotę, w tą śnieżycę, akurat jechali do Tychów. Babcia trochę się o nich martwiała, ale na szczęście dojechali na miejsce w jednym kawałku. Wrócili zadowoleni. Co prawda Mama wróciła z bólem głowy, ale to nieważne. Tak więc weekend uznajemy za udany! Czekamy na następny...
Wczoraj znów cały dzień padał deszcz, tak więc nie mogłem iść na spacer... Nudzę się w domu i już sam nie wiem co ze sobą zrobić! Bałwan na balkonie niestety nie przetrzymał takiej pogody i całkowicie się roztopił... Na dworze zrobiło się bardzo ślisko i z ledwością można chodzić - dobrze, że jeszcze nikt z nas nie złamał sobie ręki ani nogi. Tego nam jeszcze trzeba...
To nasza ostatnia styczniowa notka. Pozdrawiamy Was cieplutko i życzymy wszystkim kolorowych snów!
PA PA
WYCHODNE RODZICÓW! - 2007-01-27 11:35
Witajcie Smyki!
Ale za oknem piękna zima! U nas znów sypie, jak tak dalej pójdzie, to do jutra całkiem nas zasypie. A co tam... W domu już strasznie mi się nudziło, więc teraz to nadrabiam i dwa (albo trzy) razy w ciągu dnia wychodzę na spacer. A co! Zima to chyba moja ulubiona pora roku... Niestety Mama nie lubi zimy i z utęsknieniem czeka na wiosnę...
Ale miało być o wychodnym rodziców. Kilka dni temu zadzwoniła do Taty Ciocia Ania - znajoma rodziców - z pytaniem, czy rodzice nie poszliby na koncert szantowy. Pytanie! Swoje pierwsze wspólne wakacje (cały miesiąc) rodzice spędzili żeglujac po Mazurach. Tam Mama po raz pierwszy usłyszała prawdziwe szanty... I od razu się Jej spodobały...
Kiedy teraz Ciocia zadzwoniła z tą propozycją rodziców coś opętało! Mama od razu wyjęła z szafy stos albumów i zaczęła wspominać stare dobre czasy. A Tata? Tata zaczął grzebać w internecie - na stronie szant w Tychach - szukał kto będzie tam występował. Rodzice trochę wypadli z obiegu, bo ostatni raz na Mazurach byli w 1999 roku, ale to nic... Ciocia Ania mówiła, że może będzie grał jej mąż - W. Radek - ale to jeszcze nic pewnego...
Teraz cały czas mówi się u Nas tylko o Mazurach. Jakie to były wspaniałe czasy, jak sobie rodzice odpoczęli, jakie cudne widoki, spokój, cisza... Czego chcieć więcej... Rodzice pływali tylko po Mazurach, a Ciocia z Wujkiem po morzu... Tacie aż oczy się świecą, kiedy słyszy o morskich rejsach. Ale niestety, jakoś się nie złożyło... A teraz nie wiem, czy Mama puściłaby Tatę na morze! Musiałby być baaaardzo grzeczny. Mama i Tata obiecali mi, że jak będę większy, to zabiorą mnie na taki prawdziwy rejs. Będę MARYNARZEM! A na razie pozostaje mi oglądać zdjęcia... Prawdziwe letnie klimaty w środku zimy...
Tak więc rodzice mają to swoje upragnione wychodne, mnie odesłali do Babci Hani. Zostanę tam do niedzieli do wieczora. Nie żałuję, bo na pewno wyciągnę Dziadka na sanki... Będzie super! Już nie mogę się doczekać...
Pozdrawiamy wszystkich zimowo i życzę miłej soboty!
PA PA
FOTO NOTKA! - 2007-01-25 09:43
Witajcie Smyki!
Piękna i śnieżna zima za oknem... Mógłbym bawić się na dworze przez cały dzień... Lepienie bałwana, wczoraj byłem pierwszy raz na sankach - niesamowite! U Babci Hani w ogródku Tata, Mama i mój kuzyn Dawid rzucali się śnieżkami. Ale miałem radochę! Cały czas się śmiałem. Niestety sam jeszcze jestem za mały na takie zabawy, ale za rok, dwa dam im wszystkim popalić...
Dziś nasz Smykowy kolega kończy 2. latka! To oczywiście BORYSEK! Kochany BoRySku!
NIECH CI SŁONKO CIEPŁO GRA,
NIECH TWÓJ UŚMIECH DŁUGO TRWA,
NIE TRAĆ SWEJ WESOŁEJ MINKI,
DZIŚ SĄ TWOJE URODZINKI!
Jeśli ktoś jeszcze nie złożyło mu życzeń - to szybciutko!
Pozdrawiamy Was cieplutko, miłego dnia i super zabaw na śniegu życzymy!
PA PA
SYPIE ŚNIEG! HUUURAAAA! - 2007-01-24 13:00
Witajcie Smyki!
Nie było go, nie było, a teraz nagle i niespodziewanie (w styczniu!) spadł pierwszy śnieg! Wczoraj tylko o nim czytaliśmy na Waszych blogach, a już wieczorem zaczął padać. A raczej sypać! I sypie do tej pory... Wieczorem wyciągnąłem Dziadka na spacer i robiłem ślady na śniegu. Na drogach zrobiło się od razu ślisko, więc i Tata miał radochę jak wracaliśmy do domu... Na szczęście Tata założył do naszego auta opony zimowe - w połowie listopada - więc teraz wcale nie boimy się jeździć...
Dziś rano wszystko było przykryte śniegiem! Super! Na balkonie Tata ulepił dla mnie pierwszego bałwana jakiego widziałem w życiu. Oto Jego dzieło. Ładny, prawda?
Byłem też z Tatą na spacerze. Tarzałem się w śniegu, biegałem, robiłem ślady, rzucałem śnieżkami... A na koniec odśnieżyłem Tacie auto, żeby mógł jechać do pracy. Taki jestem troskliwy... Może popołudniu pójdziemy z Tatą i Mamą na sanki? Musimy je tylko przywieźć od Babci Hani, bo tam je zostawiliśmy.
Pozdrawiam wszystkich zimowo i życzę wspaniałej zabawy na śniegu! Miłego dnia!
PA PA
ODNALEZIONY GOŚĆ! - 2007-01-23 12:07
Witajcie Smyki!
Musimy zacząć od tego, że odnalazł się Nasz 2000 gość! Byli nim Majeczka i Patryk - mocno ich ściskam i oczywiście gratuluję... Okazało się, że wszystkiemu winne były jakieś kłopoty z wpisaniem komentarza. Ach, te komputery - złośliwce! Żeby mi to było ostatni raz!
Kilka dni temu Naszego bloga odwiedził mój kuzyn Kuba, zostawił nawet komentarz. Super! Kuba jest starszy ode mnie o 1,5 roku. Baaardzo rzadko się niestety widujemy, ale to się wkrótce może zmienić. Może już niedługo Kuba dołączy do Smyków! Zapraszamy Go oczywiście, prawda?
Poza tym Mama czytała dziś na kilku blogach, że u niektórych Smyków spadł śnieg. Zazdroszczęim, bo u mnie jak na razie śniegu nie widać. Przestało wiać i padać, zrobiło się naprawdę zimno, ale śniegu nie ma... Może jutro spadnie... Mam nadzieję... Tata zrobił mi ostatnio piękne zdjęcia ze styczniowego spaceru. Mama musiała je opisać, żeby nie było wątpliwości, że to styczeń a nie październik! Zobaczcie jakie piękne słońce świeci...
Pozdrawiamy wszystkich cieplutko, życzymy miłego wtorku i żeby w końcu w Nas wszystkich spadł upragniony śnieg!
PA PA
DZIEŃ BABCI I DZIEŃ DZIADKA! - 2007-01-21 15:49
Witajcie Smyki!
Dziś piszemy od Babci Hani... U nas w domku nie działa internet i nie mogliśmy napisać życzeń... Rodzice zastanawiają się, czy nie poszukać innego operatora, bo coś za często nie mamy dostępu do internetu.
Dziś z kwiatkami, uściskami, całuskami, podarkami biegną wszystkie Smyki do swoich kochanych Smykowych Babć!
KOCHANE BABCIE I PRABABCIE!
ŻYJ NAM BABCIU LAT ZE DWIEŚCIE,
BOŚ NAJLEPSZA W CAŁYM MIEŚCIE.
GDY ZA BARDZO ROZRABIAMY
POD TWE SKRZYDŁA UCIEKAMY.
TY NAS ZAWSZE WYTŁUMACZYSZ,
WSZYSTKIE BŁĘDY NAM WYBACZYSZ.
BĄDŹ WIĘC ZDROWA, UŚMIECHNIĘTA
- TEGO ŻYCZĄ CI WNUCZĘTA...
A jutro tak samo mooocno uściskamy Naszych kochanych Smykowych Dziadków!
KOCHANI DZIDKOWIE I PRADZIADKU!
DZIADKU MIŁY, DZIADKU DROGI
ŻYJ SZCZĘŚLIWIE I WESOŁO
NIE ZNAJ NIGDY DOLI SROGIEJ,
SPOKÓJ NIECH TWE WIEŃCZY CZOŁO.
NIECH TWE DZIONKI SŁODKO PŁYNĄ
PEŁNE SZCZĘŚCIA I NADZIEI
ŻYJ Z UŚMIECHEM AŻ DNI MINĄ!
WIELE, WIELE LAT Z KOLEI...
Przesyłamy gorące życzenie dla wszystkich Smykowych Babć i Dziadków! Ściskamy ich baaardzo mocno i przesyłamy 10000 buziaków!
Wczoraj odwiedził Nas 2000 gość! Niestety mino naszych gorących próźb nie ujawnił się. Nic nie szkodzi, bo i tak zamieścimy zrobionego specjalnie przez Mamę scrapika. Proszę bardzo!
Pozdrawiamy wszystkich cieplutko w tym specjalnym dniu i życzymy Wam miłego dnia!
PA PA
ZŁY DUCH I 2000 GOŚĆ! - 2007-01-19 13:03
Witamy Smyki!
Niby nic sie u Nas nie dzieje, a jednak... Ostatnio wstąpił we mnie jakiś zły duch! Mama cieszyła się, że nie rysuję po ścianach. To już nieaktualne - w poniedziałek porysowałem całą ścianę w przedpokoju i podłogę u Babci Uli. Wiecie, zaczęła mi przeszkadzać taka duuuża, pusta ściana - wystarczyła minutka i wyczarowałem małe arcydzieło! Niestety nie ma dowodów w postaci zdjęcia - Mama była trochę zła i nie pomyślała żeby pstrykąć fotkę.
Wczoraj dałem popis u Babci Hani! Wysypałem ziemię z kwiatków i zrywałem sobie spokojnie listki. Chyba z tysiąc razy słyszałem "NIE WOLNO", ale nie miałem zamiaru nikogo słuchać! A co!
Poza tym rozbiłem swoją nową gitarę - i tak nie bardzo mi się podobała, bo była różowa. Tylko raz rzuciłem nią o podłogę! Jakaś słaba była, bo nie wytrzymała próby...
Ostatnio wcale nie mam ochoty być grzeczny! Może to dlatego, że urodziłem się w ROKU ŁOBUZA? Tak twierdzą Mamy, z którymi moja pisze na forum rocznika 2005! I wiecie co? Coś w tym musi być, bo zgłosiło się już kilka Mam i Smyków całkiem podobnych do mnie...
Wczoraj niestety nie mogłem iść na spacer - strasznie u Nas wieje! Za to rodzice zabrali mnie do PLEJADY, żebym chociaż pojeździł sobie autami. Było super - zobaczcie!
Dziś już piątek. W niedzielę mają swoje święto Babcie, a w poniedziałek Dziadkowie... Dlatego składamy Babciom i Dziadkom wszystkich Smyków gorące życzenia.
Pozdrawiamy wszystkich cieplutko i udanego piątkowego dnia życzymy!
Ps. Zbliża się 2000 gość! Mamy nadzieję, że tym razem szczęśliwy 2000 gość zostawi po sobie jakiś ślad. Prosimy...
PA PA
WIOSENNY GITARZYSTA! - 2007-01-15 12:37
Witajcie Smyki!
U Nas dziś prawdziwie wiosennie... Świeci piękne słońce, w końcu przestał padać deszcz, tylko jest trochę zimno... Ta pogoda chyba oszalała. Nasz termometr pokazuje, że w słońcu jest 21 stopni! Istne szaleństwo! Mama zastanawia się nawet po co kupiła mi zimowy kombinezon? I sanki?
Weekend minął u Nas spokojnie i zupełnie normalnie. Nie ma się czym chwalić... No, może poza tym, że wyrosły mi dwa nowe zęby - kiełki! Marudziłem, nie jadłem, ale już jest OK. Mama zauważyła, że zaczynam łączyć ze sobą wyrazy - jakoś wcześniej tego nie zauważyła!
Dziś znów u Nas dzień prania - Mama zastanawia się, czy aby ktoś nie podrzuca nam brudnych ubrań? Przecież to niemożliwe, żebyśmy sami tyle brudzili! Muszę się temu dokładniej przyjrzeć...
Acha, miałem Wam pokazać zdjęcie z gitarą. Więc sie chwalę - ćwiczę codziennie! Dziadek kupił mi taką mniejszą, specjalnie dla mnie... Ale ja i tak wolę prawdziwą - Taty. Zobaczcie jaką mam zamyśloną minę - właśnie tworzę...
Pozdrawiam wszystkich wiosennie i życzę Wam słonecznego dnia.
PA PA
JESZCZE SMUTNO:( - 2007-01-13 15:36
Witajcie Smyki!
Wczoraj rodzice byli na pogrzebie Wujka Andrzeja. Było dużo ludzi, znajomi z pracy i rodzina - niektórych Mama widziała po raz pierwszy... Było pięknie i wzruszająco... Mama płakała prawie przez całą Mszę i przy składaniu urny do grobu... Wszyscy płakali... Nawet Tata miał łzy w oczach... Tylko pogoda była paskudna, strasznie wiało - dobrze, że chociaż obyło się bez deszczu... Mama strasznie zmarzła na cmentarzu - żeby tylko się Nam nie rozchorowała!
Ja cały dzień spędziłem u Babci Uli. Mama się trochę martwiła, bo jeszcze nigdy nie byłem z Babcią sam na sam przez cały dzień... Ale nie było czego się bać! Spałem 2 godziny, ładnie zjadłem obiad i bawiłem się z Dziadkiem. Mnie się podobało. Dzisiaj też się wybieramy do Babci. To Ja sprawdzam rodziców, czy są grzeczni...
Pozdrawiamy cieplutko i miłego sobotniego popołudnia życzymy!
Ps. Dziękujemy wszystkim za słowa pocieszenie. Naprawdę poczuliśmy Wasze wsparcie! Ściskamy Was mocno!
PA PA
U NAS ŻAŁOBA... - 2007-01-10 09:32
Witajcie Smyki!
Jakie to życie jest dziwne... Jednego dnia jesteś szczęśliwy, a drugiego...
Dziś u Nas żałoba. Wczoraj po połudnu zmarł Wujek Andrzej - wujek mojego Taty. Nie zdążyłem Go dobrze poznać i już nie poznam... A On tak bardzo lubił dzieci... Zawsze do mnie zagadywał... A teraz Go nie ma... Wujek miał w sobie przecież jeszcze tyle życia... Tak bardzo lubił pracę w ogródku - prawie tak jak Babcia Hania... Mieszkali w jednym domu i razem zajmowali się ogródkiem, dbali o niego... A teraz?
Wujek miał w pracy wylew. Karetka miała przyjechać dopiero pół godziny po przyjęciu zgłoszenia! A przecież Wujek był nieprzytomny! Pół godziny, to była dla Niego szansa na życie albo na śmierć...Koledzy z pracy zawieźli Go do szpitala samochodem. Wujek nie odzyskał już przytomności... Mam nadziję, że nie cierpiał... Odszedł od Nas na zawsze...
Mocno ściskamy Ciocię Elę, Wujka Łukasza, Wujka Piotra i Dawida oraz pozostałą rodzinę Wujka, której nie poznaliśmy. Składamy im wyrazy głębokiego żalu i współczucia...
Pozdrawiamy wszystkich i życzymy spokojnego dnia...
PA PA

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz